Copyright © My Journey
Design by Dzignine
środa, 2 lipca 2014

Wakacyjnie

Dawno nie pisałam. Mało się działo... Byliśmy z chłopem w Polsce :) Dwa tygodnie w czerwcu. Było super, zrelaksowaliśmy się bardzo :)Pod koniec maja miałam egzaminy na uczelni. Wszystkie zdane ślicznie :) Także dyplom już mam mogę iść szukać pracy :PAle raczej wrocę na jeszcze jeden rok do szkoły ;)Jeśli chodzi o staranka to dalej się staramy. Dziś miałam ostatnie badania krwi, 21dc. 11 Lipca mam wizytę u ginekologa w szpitalu. Może już z fasoleczką ;)Dziś odebrałam wyniki glukozy i nie mam cukrzycy jestem super zadowolona :) 
Dziś mamy 7 dni po owulacji i skuśiłam się na test. Oj ja głupia. I wydaje mi się że może na wizyte do ginekologa będę szła już z fasoleczką pod sercem. Ale to się jeszcze zobaczy nie ma co się nakręcać.Jeśli chodzi o wypad do Polski to udał się bardzo :) Nie przytyłam ani kg, od Marca schudłam 10kg :) mam nadzieję że będzie dalej spadać ta waga :)  




A tutaj mój chłop w pełnym ozbrojeniu


0 komentarze:

Prześlij komentarz

Anonimie mniej odwagę i podpisz się ;)