Dawno nie pisałam. Mało się działo... Byliśmy z chłopem w Polsce
Dwa tygodnie w czerwcu. Było super, zrelaksowaliśmy się bardzo
Pod koniec maja miałam egzaminy na uczelni. Wszystkie zdane ślicznie
Także dyplom już mam mogę iść szukać pracy
Ale raczej wrocę na jeszcze jeden rok do szkoły
Jeśli chodzi o staranka to dalej się staramy. Dziś miałam ostatnie badania krwi, 21dc. 11 Lipca mam wizytę u ginekologa w szpitalu. Może już z fasoleczką
Dziś odebrałam wyniki glukozy i nie mam cukrzycy jestem super zadowolona
Dziś mamy 7 dni po owulacji i skuśiłam się na test. Oj ja głupia. I wydaje mi się że może na wizyte do ginekologa będę szła już z fasoleczką pod sercem. Ale to się jeszcze zobaczy nie ma co się nakręcać.Jeśli chodzi o wypad do Polski to udał się bardzo :) Nie przytyłam ani kg, od Marca schudłam 10kg :) mam nadzieję że będzie dalej spadać ta waga :)
A tutaj kilka fotek z wypadu na IX Zlot Wojowników Słowian Bałtów i Wikingów
A tutaj mój chłop w pełnym ozbrojeniu

0 komentarze:
Prześlij komentarz
Anonimie mniej odwagę i podpisz się ;)