Copyright © My Journey
Design by Dzignine
poniedziałek, 28 lipca 2014

Pierwszy cykl z CLomid'em

18 lipca przyszła @@ także 19 lipca rano zaczełam brać Clomid. Nie było tak zle... 4 dni brania jednej tabletki rano i jednej wieczorem. Czułam się dobrze, może odrobine zmęczona.... Ale... uderzenia gorąca i pocenie się nawet przy najmniejszym ruchu były okropne. Samo wstanie z kanapy powodowałao wodospad potu na mojej twarzy jakby dopiero co wyszła z pod prysznica!
Dzis jest juz 11dc i wszystko jest ok. Poty przeszły jakoś po 2-3dniach od ostatniej tabletki.
Szykujemy sie na owulacje :) Wszystko wskazuje że niedługo ona nastapi także do zobaczenia ;) 
niedziela, 13 lipca 2014

Po-wizytowo

11 Lipca byłam u lekarza ginekologa w szpitalu na wizycie. Przed spotkaniem z lekarzem , pielęgniarka zmierzyła moje ćisnienie (za wyskoie =/) i zważyła mnie (oberwało mi się że się nie sgtaram bo w ciagu dwoch miesiacy schudłam tylko 2kg).
Lekarz (znowu inny) był bardzo miły, powiedział że dobrze że chudne i może wolno ale jednak i mam sie nie przejmować.
Co do cyklu to od 3 cykli nie mam owulacji.... :( Dostałam Clomid na owulacje dawka dwa razy dziennie po 50mg. I tak przez trzy miesiące. No chyba że wcześniej uda mi się zaskoczyć.
Eh doła mam i bardzo się boję że na tych lekach przytyje.... Jak to jest że jedne laski mogą w ciagu 5 miesięcy schudnać 30kg a ja w ciagu 6 miesięcy w wielkich bólach ledwo 10kg?
Niesprawiedliwe i tyle... ale coż... bierzemy sie od nowa za nupo i potem dieta i ćwiczenia i sie uda :) Musi....
czwartek, 3 lipca 2014

O ja głupia

Jak w tytule... głupia głupia głupia.... zrobiłam dziś test i oczywiscie coś.... żadnej krechy nawet kontrolnej.... do tego się zważyłam... i co? niby od wczoraj 3kg przytyłam =/. głupia waga... marny dziś dzień mam oj marny! 
środa, 2 lipca 2014

Wakacyjnie

Dawno nie pisałam. Mało się działo... Byliśmy z chłopem w Polsce :) Dwa tygodnie w czerwcu. Było super, zrelaksowaliśmy się bardzo :)Pod koniec maja miałam egzaminy na uczelni. Wszystkie zdane ślicznie :) Także dyplom już mam mogę iść szukać pracy :PAle raczej wrocę na jeszcze jeden rok do szkoły ;)Jeśli chodzi o staranka to dalej się staramy. Dziś miałam ostatnie badania krwi, 21dc. 11 Lipca mam wizytę u ginekologa w szpitalu. Może już z fasoleczką ;)Dziś odebrałam wyniki glukozy i nie mam cukrzycy jestem super zadowolona :) 
Dziś mamy 7 dni po owulacji i skuśiłam się na test. Oj ja głupia. I wydaje mi się że może na wizyte do ginekologa będę szła już z fasoleczką pod sercem. Ale to się jeszcze zobaczy nie ma co się nakręcać.Jeśli chodzi o wypad do Polski to udał się bardzo :) Nie przytyłam ani kg, od Marca schudłam 10kg :) mam nadzieję że będzie dalej spadać ta waga :)  




A tutaj mój chłop w pełnym ozbrojeniu