Copyright © My Journey
Design by Dzignine
czwartek, 23 stycznia 2014

Witam z powrotem :)


Długo mnie nie było ale tylko spraw naraz zwaliło się na głowę ze szkoda gadać.
Na Święta pojechaliśmy do moich rodziców i 35km od domu zespól się samochód. Musieliśmy czekać na pomoc drogowa dwie godziny. No i zapłaciłam...160euro za cholowanie samochodu. Ale cóż....
Święta bardzo udane chociaż inne bo w drugi dzień świat mieliśmy jechać do rodziców chłopa no ale nie udało się bo jak już mówiłam zespól się samochód.
Na nowy rok byliśmy już w domku. No i zaczęło się uczenie na egzaminy.... zakówanie... pierwsze dwa poszły jak spładka a potem się rozchorowałam.... zapalenie płuc i szpital.. w międzyczasie się przeprowadziliśmy i zepsuł się laptop. Jak zwykle moje szczęście.

W każdym razie dziś dostałam nowego laptopa i jestem już z powrotem z wami :)

Myślę ze moje cykle pomału się unormowały... są co 29-32dni.
Miałam wizytę u ginekologa (nareszcie!!) i muszę zrzucić parę kilogramów przed laparoskopią. Chcą sprawdzić moje jajniki i jajowody bo z moja historia może być nie teges :( Także zaczynamy odchudzanie!!

Moja tarczyca ma się dobrze, TSH 2,77 reszta tez w normie :)

Dziś jest 6dpo i jakieś dziwne plamienia... cykle jednak się nie regulują? a może implantacyjne? no cóż zobaczymy jak to się będzie ciągło dalej :) Trzymajcie kciuki :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Anonimie mniej odwagę i podpisz się ;)