Copyright © My Journey
Design by Dzignine
wtorek, 24 września 2013

Powrót i historia krótka

Wróciłam.... Wrońcu odzyskałam laptopa. Długi tydzień to był... zdałam sobie sprawę ze jestem od niego uzależniona... ale także że jest mi strasznie potrzebny żeby pisać projekty i eseje na studia.

A co u mnie sie działo?

Psychicznie czuje sie okropnie... 37dc, okres powinien być juz dawno ale nie ma go dalej. ciąże można wykluczyć tyle testów juz zrobilam, został mi jeden który zrobię w niedziele jeśli nie będzie okresu.

Zastanawiam sie nad powrotem do plastrów antykoncepcyjnych żeby uregulować trochę moje cykle. Co o tym myślicie ??


Juz mam dość... psychicznie dość..rano wstaje i płacze bo nie ma okresu. Skonczy sie na tym ze wyląduję u psychiatry i na tabletkach na depresje. A nie tedy droga.

Za dwa tygodnie mam wizytę u lekarza i będę z nim gadać.Może uda mi sie go namówić żeby wysłał mnie do ginekologa. Mam tez opcje pójścia do polskiego ginekolog ale wizyta kosztuje 100euro a jak dostane jakieś leki to będę musiala zapłacić pełną cenę.

Ja kos to będzie :) musi być :)


Była tez historia piękna.... obrazilam sie na chłopa i poszłam sie położyć do łóżka , oglądam film i nagle widze twarz....
z krzykiem godnym Gołoty uderzylam chłopa w twarz.... oczywiscie zorientowałam sie ze to chłop juz po fakcie.
Ma za swoje za skradanie, na drugi dzień miał piękne limo pod okiem. Okazalo sie tez ze laskotal mnie w stopy i chyba wola boska to była ze nie czułam bo pewnie złamałabym mu nos...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Anonimie mniej odwagę i podpisz się ;)